Dziś mamy 29 lipca 2021, czwartek, imieniny obchodzą:

12 czerwca 2021

„Nadal zdarzają się nieodpowiedzialni rolnicy”. Pszczelarze proszą o rozwagę

fot. pixabay

fot. pixabay

Pszczelarstwo w naszym kraju boryka się z wieloma problemami, jednak nadal # największym z nich są zatrucia pszczół opryskami chemicznymi. Praktycznie nie ma roku, by któregoś z pszczelarzy z naszego regionu nie dotknęła taka sytuacja. Tego typu działania, choć zazwyczaj czynione są nieświadomie przez rolników, często powodują kolosalne straty w pasiekach oraz w całym szeroko pojętym rolnictwie.

„Myślałem, że straciłem wszystko”
Współczesne rolnictwo opiera się w dużej mierze na stosowaniu sztucznych preparatów ochrony roślin, przez co pszczele rodziny są narażone na zatrucie spowodowane środkami chemicznymi stosowanymi w opryskach. Tym sposobem wiele tracą również sami rolnicy, bo kto inny, jak nie pszczoły, zapyli np. uprawy rzepaku?

Mimo wzmożonego w ostatnim czasie działania związku pszczelarskiego polegającego na informowaniu nie tylko rolników, ale i całej społeczności o tym, jak ważne w naszym życiu są pszczoły, nadal jednak znajdują się osoby, które podchodzą do tematu w sposób lekceważący. Do takiego zdarzenia w naszym powiecie doszło ostatnio w jednej z nakielskich pasiek, której właściciel zdecydował się zachować anonimowość. – Jestem emerytem i pszczołami zajmuję się od wielu lat, bo sprawia mi to ogromną przyjemność. Obecnie posiadam zaledwie kilka uli, a w przeszłości należałem również do koła pszczelarskiego – oznajmił. – Do sytuacji związanej z zatruciem moich pszczół doszło kilka dni temu w południe. W pierwszej chwili pomyślałem, że straciłem wszystko. Pszczoły nie robiły żadnego odlotu i myślałem, że to będzie już koniec. Na szczęście po jednym dniu „odpoczynku” zaczęły one jako tako funkcjonować. Moje obawy były spowodowane tym, że przeszłości – gdy posiadałem znacznie więcej pszczół, zatruły się one do takiego stopnia, że wówczas faktycznie straciłem je wszystkie. Teraz jednak zatrucie było na całe szczęście lekkie. Przykre jest to, że mimo upływu lat dalej przytrafiają się takie sytuacje. Uważam, że rolnicy są świadomi tego, w jakich godzinach wykonuje się opryski, ale niestety jak widać – nadal zdarzają się pojedyncze przypadki osób, które nie przestrzegają zasad. Nie mam pojęcia, kto jest za to w tym konkretnym przypadku odpowiedzialny. Mam nadzieję, że było to nieświadome działanie – dodał.

Opryski tylko w wyznaczonych godzinach
W przypadku, gdy pszczelarz zauważy u swoich pszczół objawy zatrucia, niestety nie ma zbyt wielu możliwości do udzielenia im pomocy. Dużo zależy tu od siły substancji, którą zatruły się pszczoły. W najgorszych przyypadkach trzeba się przygotować nawet na widok ogromnej ilości martwych pszczół nie tylko w samym gnieździe, ale i w drodze do niego. Na całe szczęście w naszym regionie nie ma zbyt wielu takich przypadków, o czym już w ubiegłym roku przekonywał nas prezes koła pszczelarzy w Szubinie Zbigniew Kasperowicz. – Tego zjawiska raczej nigdy się całkowicie nie wyzbędziemy, bo nadal znajdą się pojedyncze przypadki osób, które będą opryskiwać swoje pola nawet w samo południe. Jest to nie do pomyślenia, ale jednak takie są fakty. Pocieszające jest to, że w ostatnim czasie do takich zjawisk dochodzi naprawdę rzadko w porównaniu chociażby do lat przeszłych. Niemniej jednak apeluję z tego miejsca do wszystkich rolników, by mieli na uwadze zdrowie pszczół, dzięki którym mogą każdego roku zbierać plony i wykonywali opryski o odpowiednich porach – powiedział nam w rozmowie telefonicznej prezes koła pszczelarzy w Szubinie.

O zatruciu pszczół wielokrotnie wypowiadał się również przewodniczący nakielskiego koła pszczelarzy Ludwik Żurek. – Przez ostatnie lata w naszym regionie wykonaliśmy naprawdę kawał ciężkiej pracy. Dla przykładu, osobiście uczestniczyłem w zebraniach sołeckich, informując rolników m.in. o godzinach, w których mogą stosować opryski bez obaw o zdrowie i życie pszczół. O tym, jak one są dla nas wszystkich ważne, nie trzeba obecnie tłumaczyć chyba nikomu. Podstawową wiedzę na ten temat posiada chyba każdy. Edukacja już na etapie przedszkolnym przynosi tu wymierne efekty – stwierdził Żurek. – Jako związek pszczelarski współpracujemy także ze stacją doświadczalną w Chrząstowie. Muszę przyznać, że wielu rolników dzwoni do nas nadal upewniając się, kiedy mogą wyjechać na pole w celu wykonania oprysków, co tylko potwierdza fakt, że mimo wszystko obchodzi ich los pszczół. W naszym regionie temat został raczej opanowany, aczkolwiek zdarzają się rolnicy będący, że tak to ujmę – niepoprawnymi optymistami, którzy za dnia wyjeżdżają z różnego typu zabiegami. Mamy jednak względny spokój i porównując sytuację do lat wcześniejszych mamy naprawdę dużą poprawę w tym zakresie – dodał.
A kiedy należy stosować opryski na polach? Zapewne większość rolników doskonale o tym wie, ale mimo wszystko warto przypomnieć tę informację. Zgodnie z zaleceniami takie opryski powinno się wykonać z rana – najpóźniej do godz 5.00-6.00, natomiast wieczorem nie wcześniej niż po godzinie 20.00.

Źródło: 

 

Oceń artykuł: 3 0

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (1) Zgłoś naruszenie zasad

    • 0 (0)

    rd, w dniu 12-06-2021 18:20:10 napisał:

    Nie kosić też traw, tam gdzie to zbyteczne i zakładać łąki kwietne!

    odpowiedz

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Klasyka w nowym wydaniu w kolorze Orzech Koniakowym
Nadanie modnej linii
Meblościanka z oferty firmy FADOME
Skup i sprzedaż części
Sypialnia Dąb Sonoma i wstawki w połyskującej bieli
Stół rozkładany + 6 krzeseł
Tonery Directions
27PLN
Meble kuchenne - na zamówienie
0

Wakacje w mieście nie muszą być nudne. Mamy na to kilka sposobów

Wakacje najczęściej kojarzą nam się z# wypoczynkiem w górach, nad morzem albo na wsi u rodziny. Nie każda rodzina jednak ma możliwość, by zapewnić swoim dzieciom tego typu rozrywkę. U niektórych jest to kwestia finansowa, a niektórzy rodzice po prostu nie mają na to czasu ze względu na pracę. Nie jest to jednak żaden problem, ponieważ również w mieście można zapewnić dziecku świetną rozrywkę pełną przygód i ciekawych doświadczeń. Co robić i o czym należy pamiętać, planując wakacje w mieście?

(czytaj więcej)
0

Martwisz się o swoje dziecko w sieci? Najważniejsza jest rozmowa

Co zrobi rodzic, żeby zapewnić swojemu dziecku# bezpieczeństwo? Odpowiedź jest prosta – wszystko. Tak samo powinno być w internecie. A jak najlepiej ochronić najmłodszych przed zagrożeniami w sieci? Podpowiadamy.

(czytaj więcej)
0

Polacy nie chcą rezygnować z mięsa dla dobra klimatu. Zmiana jest konieczna

Zdaniem ekspertów ograniczenie spożycia mięsa i nabiału to# jedno z kluczowych działań, jakie możemy podjąć, by przeciwdziałać zmianie klimatu. Tymczasem, tylko niewielu z nas byłoby skłonnych do podjęcia takiego kroku w trosce o planetę – pokazują to wyniki najnowszego badania „Zmiana klimatu a produkcja żywności – badanie świadomości mieszkańców Polski” przeprowadzonego przez Upfield.

(czytaj więcej)
0

Ceny w górę, wydatki w dół. Oszczędzamy na przyjemnościach

Z danych GUS wynika, że w porównaniu z# pierwszą połową ub.r. inflacja w pierwszym półroczu 2021 r. wyniosła 3,6 proc. Najbardziej wzrosły koszty transportu, utrzymania mieszkania i łączności czy edukacji. Znacząco zdrożała też oferta restauracji i hoteli oraz rekreacji i kultury. Ceny rosną, ale równolegle ponad 40 proc. Polaków, pod wpływem pandemii, chce ograniczać wydatki. Oszczędzamy głównie na przyjemnościach – książkach, kinie, usługach fryzjerskich czy jedzeniu na mieście. Tylko 3 proc. osób uświadomiło sobie w czasie pandemii, że trzeba korzystać z życia i mniej przejmować się pieniędzmi – wynika z badania dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

(czytaj więcej)